Licznik złapany - Danusiu - Damurek- gratuluję /na pasku widoczny frag. z Twojego bloga/ i nadszedł @ od Ciebie ze zdjęciem......
Zula i Muszelka poproszę o adresy na @ za Wasze komentarze i wytrwałość - będzie niespodzianka - pozdrawiam spokojnej nocy :) - u mnie nadciąga burza brrrrrr .......
2017-10-23
7 lat temu
Haha, kto nie ma szczęścia w miłości ten ma w grze:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Alinko za fajną zabawę! ... Oczywiście nie siedziałam cały czas u Ciebie ... robiłam w międzyczasie coś innego ale systematycznie wpadałam sprawdzać czy to już - udało się ..... chyba zacznę grać częściej.
Dobranoc ... zaśpiewałabym Wam kołysankę ale nie potrafię:):):)
Gratulacje dla Damurka!
OdpowiedzUsuńszczęściara!
gratuluje Damurku :))) ja tez mialam plana czatowac ale caly weekend urodzinowo bylo u mnie :)wiec nie bylo kiedy ;)
OdpowiedzUsuńgratulacje dla dziewczyn;) U nas też ciemno się robi..bedzie burza
OdpowiedzUsuńGratuluję Danusiu i dziewczynom.
OdpowiedzUsuńA tak mi się wydawało, że to ja mam pierwsze miejsce w zaglądaniu i pisaniu u Ciebie Alinko. Chyba coś mi się przywidziało ;)
Nie Helenko nic Ci się nie przewidziało - na top liście jesteś pierwsza - dziękuję /to będzie jeszcze inna historia - ale to będzie nie ogłoszane / ale tu chodziło konkretnie o tego posta i ten licznik - pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńA dopiero teraz się dopatrzyłam, że nagroda pocieszen8ia będzie... ;) Cieszę się :) U mnie wczoraj burza była akurat po północy się mocno rozszalało.... :)
OdpowiedzUsuńA co do Top listy to ja wchodzę tyle razy i nadal jest 30 wizyt.... ;)
Pozdrawiam i miłego popołudnia życzę....
Danusi gratuluję jeszcze raz! A Tobie Alinko dziękuję bardzo za pocieszajkę :) Zaraz maila piszę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
No to ja gapa jestem w takich rzeczach się niestety nie orientuje, a z tymi licznikami to już w ogóle nie mam pojęcia. A tak sobie zaglądam do Ciebie ciągle, bo robisz takie cudne rzeczy, że ech... no i sama kiedys robiłam troche, a teraz nie daję rady, a trochę za tym tęsknię. Jest kilka rzeczy, które chciała bym sobie wydziergać szydełkiem ale nie dam rady, I nawet nie chodzi o to aby mi ktoś zrobił, choć takie cuda jak Twoje to... no wiesz... każdy chce. Chciała bym móc znowu sama. Marzę sobie tak zaglądając do Ciebie i zarkając na kursiki.
OdpowiedzUsuńHmmm... A do mnie nadal pocieszajka nie dotarła.... :(
OdpowiedzUsuńMuszelka-Kasiu powoli nie piekarnia - już zapakowane w poniedziałek leci - pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńAlinko mi się nie śpieszy i nie traktuj tego jako upomnienie... Absolutnie nie to miałam na myśli... Tylko wiem jak jest z naszą pocztą polską i myślałam, że może już wysłałaś i nie dotarło...
OdpowiedzUsuńMiłego weekendu życzę :))
Wiem wiem też tak dla przekory napisałam - pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPocieszajka dotarła do mnie już wczoraj w stanie nienaruszonym... :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Alinko, jest cudowna :)
Sprawiłaś mi wielką radość... :)
Pozdrawiam cieplutko w ten zimny i ponury dzień...