- od zawsze byłam inna jak nie szpital to sanatorium - sanatorium szpital - samodzielność i trzeba było dorosnąć
- później oj dużo później - samotna matka /ewenement na owe czasy/ - wiadomo!
- następnie i to już na poważnie - ciężki zawał - dano mi jeszcze pożyć
- moje słoneczko wnuczka Julia - więcej nie trzeba chyba pisać ....
- i ostatnie co bardzo ale to bardzo wpłynęło i wpływa na moje życie /szkoda że tak późno/ to postępy cywilizacji 21 wiek - dostęp do internetu - poznanie i poznawanie nowych wspaniałych ludzi - poznawanie nowych doświadczeń - oj można by wymieniać ......
Do zabawy zapraszam :
1. Joasia - http://joasiunia.blogspot.com/
2. Ewelinka - http://ewciakicia.blogspot.com/
3. Mata - http://mataszydelkiem.blogspot.com
[...] życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć. Eric-Emmanuel Schmitt – „Oskar i pani Róża”